Przedmowa. Nasze podejście
Najpierw ryzyko, potem wykres.
Bagtie to szkoła z ul. Ogrodowej we Wrocławiu, która uczy, a nie doradza. Zanim ktokolwiek wyrobi sobie zdanie o rynku, uczymy liczyć, ile może stracić. Uczymy spokojnie i sceptycznie, także wobec własnych wniosków.
Jak uczymy.
Najpierw ryzyko, potem zdanie
Każda lekcja zaczyna się od budżetu ryzyka i miejsca stopu. Opis rynku przychodzi dopiero wtedy, gdy wiadomo, ile kosztuje pomyłka.
Rysunek zamiast obietnicy
Każdą myśl pokazujemy na jednym rysunku, który można sprawdzić linijką. Nie obiecujemy, co cena zrobi dalej.
Sceptycyzm wobec siebie
Uczymy szukać argumentów przeciwko własnej tezie, zanim zrobi to rynek. Wątpliwość jest tu narzędziem pracy.
Przy jednym stole
Grupy wieczorne spotykają się na Ogrodowej, blisko Nadodrza, a pytania z sali często zmieniają kolejną lekcję. Łatwiej uczyć się z sąsiadami niż samotnie przed ekranem.
Czego nigdy nie zrobimy
- Wysyłać sygnałów transakcyjnych ani typów konkretnych spółek.
- Zarządzać czyimkolwiek rachunkiem ani pieniędzmi w czyimś imieniu.
- Polecać domów maklerskich ani pobierać prowizji za skierowanie klienta.
- Obiecywać wyników, stóp zwrotu ani bezpiecznych zysków.
Prowadzący
Kto sprawdza Twoje ćwiczenia.
-

Krzysztof Wiśniewski
Ryzyka sektora energiiProwadzi kurs o energetyce i lubi rozkładać projekty na koszty, przyłącza i przepisy, zanim ktoś zacznie mówić o perspektywach. Najchętniej tłumaczy, dlaczego słoneczne południe nie zawsze jest dobrą wiadomością dla właściciela farmy.
-

Agnieszka Nowicka
Ryzyko i wielkość pozycjiUczy liczyć budżet ryzyka i wielkość pozycji na kartce, zanim ktokolwiek otworzy wykres. Cierpliwie powtarza rachunek tyle razy, ile trzeba, i zawsze pyta o miejsce stopu.
-

Paweł Dudek
Psychologia decyzjiProwadzi wieczorne zajęcia o tym, jak pośpiech i pewność siebie zmieniają decyzje. Lubi przeglądać z grupą dzienniki i szukać w nich powtarzających się nawyków.