Kurs pokazuje, jak ustalić budżet ryzyka i z niego wyliczyć wielkość pozycji. To rachunek, który robi się przed decyzją, a nie po niej.
Po kursie potrafisz
- Ustalić budżet ryzyka na jedną decyzję.
- Zmierzyć odległość stopu według struktury wykresu.
- Policzyć wielkość pozycji z budżetu i stopu.
- Wyjaśnić, jak dźwignia zmienia wielkość straty.
Moduły
- Budżet ryzykaIle kapitału jesteś gotów stracić na jednej decyzji.
- Odległość stopuStop ustawiony według struktury, nie według wygody.
- Rachunek pozycjiBudżet podzielony przez odległość stopu, krok po kroku.
- Luki i poślizgiDlaczego realna strata bywa większa niż zaplanowana.
- Dźwignia bez złudzeńDepozyt, ekspozycja i to, co naprawdę ryzykujesz.
Ten kurs traktujemy jako fundament wszystkich pozostałych. Uczymy, jak policzyć, ile kapitału realnie wystawiasz na ryzyko w jednej decyzji, jak ustalić maksymalną stratę na pozycję jako procent portfela i jak z tej liczby wyprowadzić wielkość zlecenia. Sporo arytmetyki. Na zajęciach liczymy na kartkach, potem w prostym arkuszu, który każdy buduje samodzielnie, krok po kroku, bez gotowych kalkulatorów, żeby rozumieć każdą komórkę.
Dlaczego zaczynamy od straty, a nie od zysku
Większość ludzi pyta najpierw, ile można zarobić. My odwracamy kolejność i pytamy, ile jesteś w stanie stracić bez utraty spokoju i bez naruszania pieniędzy przeznaczonych na życie. Omawiamy, czym jest obsunięcie kapitału, dlaczego odrobienie strat wymaga proporcjonalnie większego wzrostu niż ten, który został utracony, oraz jak seria kilku nieudanych decyzji z rzędu wygląda w liczbach przy różnych założeniach dotyczących wielkości pozycji. Symulujemy takie serie na przykładach, żeby było je widać czarno na białym, a nie tylko słychać w teorii.
Rozmawiamy też o rzeczach mniej matematycznych: o korelacji między pozycjami, które pozornie są różne, o koncentracji w jednej branży i o tym, że dywersyfikacja nie znika tylko dlatego, że wszystko akurat rośnie. Grupy są małe, więc jest czas na pytania zadawane bez skrępowania. Często ktoś przynosi własny, anonimowy przykład z rodzinnego budżetu albo z rozmowy z sąsiadem przy działce, i rozkładamy go razem na czynniki pierwsze.
Nie podajemy gotowych progów ryzyka, które pasowałyby każdemu, bo takie nie istnieją. Nie wskazujemy instrumentów ani momentów wejścia. Uczysz się metody, a to, jakie parametry przyjmiesz, zależy wyłącznie od Ciebie i od Twojej sytuacji, o którą nie pytamy i której nie oceniamy.